nieruchomości Słupsk | Materiały budowlane warszawa | wiktor kammer
Jego grzybnia zimuje
Jego grzybnia zimuje w opadłych na ziemi liściach. Na wiosnę tworzą się na niej ciała owocujące tego gatunku, a w nich zarodniki (spory, askospory), w wydłużonych tzw. workach, po osiem zarodników w każdym. Gdy worki dojrzeją, a przyjdzie deszcz, pękają i wyrzucają zarodniki w powietrze. Dzieje się to wczesną wiosną, gdy zaczynają się na jabłoniach rozwijać pierwsze listki. Po deszczu mnóstwo zarodników jest w powietrzu pod koronami drzew. W pracach badawczych używamy specjalnych aparatów do ich liczenia. Wsysają one powietrze i wychwytują zarodniki na szkiełkach pokrytych wazeliną, na których łatwo policzyć je pod mikroskopem. Badania tego rodzaju w Nowej Wsi koło Grójca wykazały, że w 1 m3 powietrza może być ponad 90 000 zarodników parcha. Nic dziwnego, że bardzo łatwo może dojść do zakażenia liści. Nie każdego jednak dnia na wiosnę krąży w powietrzu tyle tysięcy zarodników i nie każdego dnia zachodzi niebezpieczeństwo infekcji. Zarodniki wydostają się i ulatują w powietrze tylko po deszczu, gdy worki dobrze namiękną, napęcznieją i pękną. Przy suchej pogodzie może sadownik spać spokojnie. Nie każdy też deszcz przynosi niebezpieczeństwo. Oto popadało mocno, ale krótko. Zarodniki wyleciały w powietrze, obsiadły rojem bezbronne liście i znalazły się w kropelkach pozostawionej przez deszcz wody. Krople wody to zasadniczy warunek kiełkowania. Tylko ten zarodnik wykiełkuje, który znalazł się na liściu w kropli wody.
 
audyt informatyczny | gotowe projekty domów | kurs wychowawców kolonijnych
hotel Kołobrzeg | działki szczecin |